Percepcja- czyli sposób postrzegania świata.

Posted: 12 Luty 2010 in Inne
Tagi: , , , , ,

Percepcja – proces poznawczy polegający na subiektywnym odzwierciedleniu przez człowieka przedmiotów, zjawisk i procesów.

A więc percepcja to po prostu sposób widzenia i czucia świata wokół. Każdy człowiek ma własny sposób postrzegania świata. Ale jaki jest prawdziwy?

Jest to jeden z najważniejszych artykułów na tym blogu. Chciałbym, abyś to właśnie na nim się skupił i spróbował sam trochę przemyśleć to, co jest napisane… :)

Zacznijmy od pytania numer jeden:
Czy istnieje obiektywny, “prawdziwy” odbiór rzeczywistości?

Pomyśl teraz przez chwilę o ludziach, których znasz. Czy twoi znajomi widzą świat dokładnie tak jak ty?

Oczywiście, że nie!
Dobry przykład kontrastujący:  jedni znajomi chodzą ciągle uśmiechnięci, nawet głupoty potrafią sprawić im radość a drudzy większość czasu spędzają na żaleniu się, jakie to życie jest ciężkie, złe i okropne. Niektórzy uwielbiają tańczyć, smażyć placki, a inni oddawać się pozornie nieciekawym zajęciom jak np. pisanie bloga. Jednak wszystkie określenia typu ciekawe, fajne, smaczne, atrakcyjne, straszne są kwestią względną.

Każdy indywidualnie tworzy swoją rzeczywistość, swój świat. Swoją PERCEPCJĘ. Nie istnieje coś takiego jak “jedyny słuszny sposób widzenia spraw”!

Miałeś może kiedyś sytuację, że czułeś się źle, lecz w jednej chwili dostałeś jakąś np. przyjemną wiadomość która zmieniła twoje patrzenie na wszystkie inne sprawy?  To, co ci się przytrafiło, nosi nazwę zmiany percepcji. Pamiętaj- “Świat jest zwierciadłem, w którym odbija się twoja dusza”

Czy można zmienić swój sposób patrzenia na świat, na otwarty, kreatywny i pełen możliwości?

Po pierwsze – uświadom sobie, że przecież wszystko co czujesz, dzieje się w twoim umyśle! Twój wzrok, słuch, poczucie przestrzeni – nawet jeśli wydaje ci się że siedzisz na miękkim krześle, a kawa obok wciąż jest gorąca, bo właśnie poparzyłeś sobie język, to całe to odczucie jest rozgrywane nie gdzie indziej ale w twojej głowie. Wszystko się  dzieje wewnątrz ciebie.
Subiektywne doznania! To my interpretujemy fakty po swojemu :)! Pytanie, jak często w korzystny dla nas sposób…Mówiąc percepcja mam na myśli pogląd w pojęciu ogólnym, i w patrzeniu na codzienne sytuacje życiowe.I ta percepcja ma wpływ na to, jak się zachowujemy. A to natomiast kształtuje nasze życie. Więc można dojść do wniosku, że sposób w jaki patrzymy na świat, definiuje to co osiągniemy i jak będziemy się czuli!

Jeśli ktoś uważa, że banany są smaczne, a jabłka nie, dlaczego  miałby się mylić? Dla niego samego jabłko może być obrzydliwością, analogicznie dla kogoś innego banan. W takich przypadkach nikt nie może sprawdzić co jest prawdą, bo zależy to od sposobu patrzenia na świat.

To jak widzimy rzeczywistość zależy od nas samych, bo tylko my mamy realny dostęp do naszego mózgu. Być może wiele schematów myślowych zostało nam narzuconych przez innych. Mówią ci: nie rób tego, tamtego, bo to złe. A robienie tego i tego jest dobre.
Cóż, każdy człowiek jest inny i ma inne potrzeby. A te schematy mogą nas ograniczać. Boimy się nowych rzeczy, jesteśmy wyssani z energii, czujemy smutek, żal. Niepotrzebnie!
Złe schematy mogą również sprawić, że nigdy nie poznamy wielu wspaniałych osób, nie przeżyjemy wspaniałych przygód, nie osiągniemy dostatecznej ilości pieniędzy, nie będziemy się czuć tak, jak chcielibyśmy.
Od dziś obserwuj swój sposób patrzenia na świat.

Wszystko jest kwestią nastawienia. Jeśli nastawisz się na to, że każdy człowiek na swoją wartość, że wszędzie czają się okazje do wykorzystania, i wiele wiele innych pozytywnych przekonań,zobaczysz wtedy – to na prawdę stanie się częścią twojej rzeczywistości!



Znam kilka osób które mają -wg. mnie- dość dobrą percepcję. Są często wyluzowani, pełni humoru, otwarci. Emanują dobrem, osiągają dużo rzeczy, a porażki traktują jak naukę i nie odczuwają strasznego bólu przy tym. Ich sposób patrzenia na świat sprawia, że automatycznie im się powodzi.

Wystarczy zmienić pogląd na świat, a wszystko może stać się PIĘKNE! Spójrz na sprawę z innej perspektywy , a zmienisz samego siebie.
Według mnie, każdy, nawet TY, może zmienić swoją percepcję.

Pamiętaj – jeśli wmówisz sobie , że świat jest okropny, to taki będzie. Jeśli wmówisz sobie że dostrzegasz piękno nawet w najdrobniejszych sprawach, stanie się to dla ciebie prawdą. Jeśli uwierzysz, że świat jest piękny i niepowtarzalny, to taki go będziesz czuć.

Na sam koniec przedstawienie różnych sposobów widzenia na przysłowiową szklankę wody :).

Komentarze
  1. Łukasz pisze:

    No no całkiem ciekawie przedstawione ;] Daje do myślenia… Oby tak dalej!

    btw. sam to wymyśliłeś i napisałeś czy zaczerpnąłeś wiedzy z jakieś stronki ? ;]

  2. zenekqumpel pisze:

    Sam napisałem ;). Tylko zdania do powtórki wziąłem bo dobre są ;).

  3. [...] jedno, come on! Mam nadzieje, że po poprzednich moich artykułach, chodź trochę wiesz na temat percepcji – nic nie jest prawdą i wszystko można interpretować po swojemu [...]

  4. Mongoł3113 pisze:

    Napisałeś Kamilu, że “Cudownie by było, jakby każda zupa smakowała jak ta gdy jesteś głodny, każda godzina pracy niezwykle przyjemna, a każda chwila życia niesamowita i przyjemna: czyż nie ;) ? JEST TO W 100% MOŻLIWE!”
    Widzisz, uważam że niezupełnie, a właściwie nawet odwrotnie. KAŻDA chwila życia NIE MOŻE być niesamowitą i przyjemną. To po prostu jest nierealne, na tym polega życie, że są rzeczy antagonistyczne. Przykładowo: dobre i złe, słodkie i gorzkie, miękkie i twarde. I tak też radosne i przykre.
    Weźmy przykład: jeśli nie istniałby rozdział pomiędzy dobrem i złem, jak wyglądałby świat? Myślę, że nie jesteśmy sobie w stanie tego wyobrazić, bo to po prostu SPRZECZNE z naturą. Życie byłoby pozbawione sensu, bezcelowe, jałowe i takie jakieś… miałkie. Można dyskutować co prawda na temat istnienia wyłącznie dobra w Niebie po śmierci, ale to już zupełnie inna kwestia religii. Sądzę więc, że wszystko na tym świecie posiada swój przeciwstawny odpowiednik i zawsze zachowana jest równowaga pomiędzy np. radością i smutkiem. Podobnie nie sprawdza się nigdy równy podział społeczeństwa – przykład komunizmu: musieli być ci lepsi i ci gorsi, mimo początkowo zakładanej równości. Poza tym, różnorodność właśnie czyni świat pięknym!

    pozdrawiam ;)

  5. mr. ktoś pisze:

    @Mongoł3113:
    Życie tak naprawdę jest bezsensu. Jego POZORNY sens wyznaczamy sobie sami.

    • Malrossa pisze:

      Po pierwsze co do tego ,,bez sensu”-przed otwarciem tej stronki zadawałam sobie kilka trudnych pytań,myślałam tak samo:,,bez sensu!”-rodzimy się i umieramy,według mnie sprawia to nam tylko przykrość.Jak ktoś umrze to przecież zawsze ma rodzinę i bliskich,którzy potem żyją okryci żalem!Mam jeszcze jedno pytanie?Jak będziemy toczyć życie pośmiertne?Wiem,to dziwne,ale przecież mam swoje poglądy i chcę je przedstawić!Ja wcale nie boję się życia pośmiertnego i myślę,że tak naprawdę,jak umrzemy pojawimy się w innym wcieleniu,albo jak w takim anime ,,Angel Beats!”-pojawimy się ,,gdzieś”,może to być szkolne miejsce i…a zresztą,kto chce się dowiedzieć może zobaczyć tematykę anime;)

  6. [...] 4. Percepcja- czyli sposób postrzegania świata [...]

  7. [...] 4. Percepcja- czyli sposób postrzegania świata [...]

    • Daria pisze:

      Masz rację. A wszystko to ukazuje nam potęgę ludzkiego rozumu. Bo przecież to on tak jakby nami steruje, on pomaga w odbieraniu bodźców z zewnątrz, pomaga dostrzegać rzeczywistość. Człowiek przychodzi na świat bez świadomości tego co lubi (biorę pod uwagę przytoczone jabłko i banana), dowiaduje się o tym podczas jego rozwoju, lub też biorąc przykład z innych osób, najczęściej rodziców, bo to oni są naszymi pierwszymi autorytetami, do których chcemy się upodobnić. Można powiedzieć jeszcze, że dziecko w łonie matki może odbierać pewne bodźce i być może je zapamiętywać. Czytałam ostatnio o tym ciekawy artykuł, który mówił, że odpowiednia muzyka słuchana przez matkę podczas ciąży i odtwarzana dziecku po jego urodzeniu działa na niego uspokajająco, gdyż takiemu bobasowi kojarzy się ta melodia ze spokojem który panował w brzuszku matki, z ciepłem, poczuciem bezpieczeństwa. W okresie dzieciństwa wiele schematów, wzorców zostało nam odgórnie narzuconych, które przyjęliśmy i wdrążyliśmy w życie, ale to nie znaczy że wszystkie mogły być dobre. Jakieś traumatyczne przeżycia z dzieciństwa, złe wspomnienia to wszystko z przeszłości ma na nas ogromny wpływ, czasem nawet nie pamiętamy co się stało, czemu np nie lubimy powyższych bananów, nie pamiętając o tym, że np zatruliśmy się nimi, ale wstręt mimo wszystko do nich gdzieś zakorzeniony jest w naszej podświadomości. Ale odbiegłam troszkę od tematu.

      “Każdy człowiek ma własny sposób postrzegania świata. Ale jaki jest prawdziwy?” Moim skromnym zdaniem świat jest jałową materią, którą zależnie od dnia, nastroju ostrzegamy inaczej. Np dzisiaj (dżdżysta niedziela) dla jednych będzie to nudny dzień, nie mający w sobie nic atrakcyjnego, zniechęcający nawet do wstania z łóżka czy jakiejkolwiek innej czynności. A inne osoby będą zachwycone tym,że w deszczu będą mogły pospacerować, iść w ulubione miejsce gdzie nie będzie tylu ludzi. To my kreujemy świat. Mogę go w sumie porównać do kolorowanki dla małych dzieci. Rodzice kupują ją nową, pustą, obrazki mają jedynie kontury (jałowy świat) a to dziecko biorąc w ręce kredki nadaje mu barw. Wówczas albo rysunek jest radosny, emanuje dobrą energią poprzez użyte jasne i ciepłe kolory, które wzbudzają w nas dobre emocje, albo też używa ciemnych kolorów, które oddziałują zupełnie odwrotnie. Także więc to od nas zależy jak spojrzymy na świat. Czy raz w radości będziemy zachwycać się drzewem czy zupełnie obojętnie obok niego przejdziemy nie zauważając niczego.

      Na sposób postrzegania świata wpływa obecnie na nas muzyka,
      zauważ- słuchając ulubionej kapeli, która ma kawałki o radosnej treści, zachęcającej do wyjścia z domu, do tańca, do nie tracenia chwili z życia etc. powiedz mi co wtedy robisz? Czy nie podśpiewujesz? Czy nie nabierasz chęci do życia? Czy wówczas widząc denerwującą Cię sąsiadkę nie masz ochoty powiedzieć z radością jej “dzień dobry”? Nie masz ochoty wyjść, rozerwać się w gronie znajomych, pośmiać się, pojeździć autem czy też zrobić cokolwiek co sprawia Ci dużo radości?
      A jeśli włączysz muzykę, która opowiada o zaniedbanych szansach, o tym co było piękne ale się skończyło, co mogłeś zrobić ale nie zrobiłeś, o tym, że ktoś zmarł, o samotności. Czy wówczas nie siadasz przy herbacie, nie kładziesz się na łóżko, nie snujesz się ciemnym miastem z ponurą miną? Czy wówczas masz tyle energii jak w powyższym akapicie? Nie! Wówczas to rozglądając się dookoła dostrzegasz niedoskonałość świata, fakt przemijania, nietrwałości chwil. Wtedy zatracasz się w tym temacie, otacza Cię wszechobecne poczucie bezsensu Twojego istnienia. Wszystko co sprawiało Ci radość już tak nie cieszy.
      Wszystko co słuchamy, czytamy, oglądamy chcąc czy nie chcąc intensywnie wpływa na nasz obraz rzeczywistości.

      To nasz umysł czasami bierze górę, on nas ogranicza. Może nie tyle co umysł lecz nasze myśli.
      A nie wystarczyłoby czasem chociaż troszkę chęci by coś zmienić?

      Jeśli od dzisiaj będziesz sobie powtarzać dziennie przed wyjściem do pracy/ szkoły, że świat jest piękny, że możesz coś zmienić, zrobić dla siebie czy innych to tak będzie, wytyczysz sobie cel, do którego podświadomie będziesz dążyć. A jeśli np rano idąc do łazienki, patrząc w lustro będziesz użalał się nad sobą, wytykać swoje wady to nie poczujesz się lepiej.

      A rozważmy jeszcze jedną sytuację.
      Idziesz miastem radosny, uśmiechasz się do ludzi, oni odwzajemniają Ci tym samym, wtedy czujesz dodatkowy przypływ energii, +10 do samooceny, +10 do pewności siebie, a przy okazji zmieniasz nastawienie innych, wówczas oni dostaja taką iskierkę radości od Ciebie i też świat i innych wówczas mogą przez te parę chwil inaczej postrzec.
      Z kolei idąc smutnym, zmartwionym, niepewnym krokiem, chowając się i stroniąc od innych przyciągasz pogardliwe spojrzenia, wówczas to ludzie by polepszyć swój humor wytykają w myślach (czy też niektóre nie wychowane jednostki na głos) Twoje wady.

      Wszystko zalezy od Twojego nastawienia do świata, jeśli zaczniesz dostrzegać w nim piękno, to i faktycznie stanie się pięknym. Pozytywna energia i uczucia, które wyemitujesz na zewnątrz wrócą do Ciebie w zdwojonej ilości.

      Jeśli nawet uważasz, że świat jest nic nie warty, zły to tylko spróbuj powtarzać sobie dziennie że jest piękny, cudowny, dobry i tak się stanie.
      Wszystko zależy od Ciebie, od potęgi Twojego umysłu i od chęci :]

  8. ewa pisze:

    Dziekuje:) Po przeczytaniu tego dowiedzialam sie wszystkiego co chcialam. Niesamowity przekaz naprawde! Widze, ze wyleczyl bys nie jedna osobe z depresji.

  9. ewa pisze:

    Dziekuje:) Po przeczytaniu tego dowiedzialam sie wszystkiego co chcialam. Niesamowity przekaz naprawde! Widze, ze wyleczyl bys niejedna osobe z depresji.

  10. Seba pisze:

    Trafiłem na tego bloga przypadkowo, coraz bardziej mi się podoba :) Już samo czytanie nastraja mnie pozytywnie do życia ;) Dzięki

  11. keisyzrk pisze:

    Bardzo ciekawy artykuł :) zgadzam się że tym że to my wpływamy na to jak widzimy otaczający nas świat, że to nasza percepcja sprawia jaki mamy nastawienie do otaczających nas ludzi. Zauważyłem tez to u siebie gdy dawniej nastawiałem się do czegoś negatywnie nie potrafiłem się cieszyć z tej czynności choć dookoła mnie byli sami uśmiechnięci ludzi. Obecnie staram się w każdej czynności znaleźć odrobinę radości i życie staje się weselsze:) Zmieniłem nastawienie na bardziej na luzie. Nie załamuję się gdy coś mi nie wyjdzie tylko staram się wyciągnąć jakąś lekcje na przyszłość :)

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s